piątek, 17 lutego 2017

Bangkok dzień drugi (13.02.2017)

Ten dzień spędziliśmy na zupełnym lenistwie. Mieliśmy jechać na całodniową wycieczkę, ale wieczorem poprzedniego  dnia  zadecydowaliśmy, że jesteśmy zbyt zmęczeni i chcemy odpocząć. Przecież też po to tu przyjechaliśmy. Dlatego znowu wstaliśmy o dziewiątej i spokojnie poszliśmy na śniadanie. Tutaj bez nowości. Było dokładnie to samo co wczoraj.                                                      Po śniadaniu poszliśmy przebrać się w kostiumy i wybraliśmy się na basen, który mieliśmy na ósmym (ostatnim) piętrze. Tam leżeliśmy na leżakach i wygrzewaliśmy na słońcu do południa. Co jakiś czas wchodziliśmy na chwile do wody, aby się schłodzić. 
Gdy już zmęczyliśmy się słońcem, wróciliśmy do pokoju i przebraliśmy się w normalne ubrania, pojechaliśmy kolejką do MBK center – naszego ulubionego centrum handlowego w Bangkoku. Trafiliśmy akurat na festyn. Na najniższym piętrze i dookoła budynku były bazarki. Było tam mnóstwo rożnego jedzenia. Były również występy muzyczne. Najpierw posłuchaliśmy zespołu, który grał covery znanych zespołów i wykonawców na tradycyjnych tajskich instrumentach, gitarze basowej oraz cajonie – instrumencie perkusyjnym . Po godzinie chodzenia po sklepach wróciliśmy w tamto miejsce i wtedy tańczyły tam cztery Tajki. Wszystko było po prostu wspaniałe! Jedzenie, tańce, muzyka. To było niesamowite popołudnie. Obiad kupiliśmy sobie w stoiskach na festynie. Wszystko było bardzo smaczne i zapłaciliśmy dużo mniej niż wczoraj. Do hotelu wróciliśmy wieczorem. Poszliśmy jeszcze na nocny spacer po okolicy i tak zakończyliśmy ten dzień.                                                          

 Pan na festynie robi ręcznie lizaki 


Plakat festynu ,,Thai sweet fiesta' (słodka tajska fiesta)


Stoiska w sklepie


Panie robią słodkie przekąski


Zespół z tradycyjnymi instrumentami


Taj robiący placki


Stoiska na zewnątrz


Pan robiący placki


Pani robi ręcznie gliniane naczynia na olejek zapachowy 


Jej prace gotowe do sprzedania 


Tajki tańczące tradycyjny taniec 


Nasze jedzenie - smażony ryż i sa tay 


a do picia jak zwykle kokos 


MBK w środku 

   
  MBK center z zewnątrz (zdjęcie z internetu, nie autorskie)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz