sobota, 18 lutego 2017

Walentynki - podróż na wyspę (14.02.2017)

Walentynki prawie całe spędziliśmy na podróżach. Po porannym śniadaniem spakowaliśmy się i pojechaliśmy tuk-tukiem na stacje Asok, z której dostaliśmy się na doworzec Ekamei. Stamtąd mieliśmy autobus do Ban Phe. Jechaliśmy cztery i pół godziny. Tam dojechaliśmy do portu, skąd
mieliśmy łódkę na Koh Samet – piękną wyspę. Płynęliśmy czterdzieści pięć minut. Oczywiście nie obyło się bez ochlapania. Gdy tylko łódka przyśpieszała, do środka wpadała woda, mocząc wszystkich. Gdy byliśmy już w porcie, aby wyjść musieliśmy zapłacić po 20 bth za korzystanie z niego. Do hotelu pojechaliśmy samochodem terenowym odkrytym, którym zabierali turystów do ośrodków wypoczynkowych. Aby wjechać na wyspę, trzeba zapłacić tzw. klimatyczne w wysokości 200 bth za osobę. Gdy już wszyscy to zrobili, zawieźli nas do hotelu. My zatrzymaliśmy się na te kilka dni w resorcie Tubtim. Może i domki nie SA wspaniałe, ale zdecydowanie wystarczające i dość tanie. Mamy tez blisko do plaży, co jest bardzo ważne.                                                                           Gdy już zakwaterowaliśmy się w domku i przebraliśmy się, poszliśmy na wieczorny spacer po wyspie. Wracając wstąpiliśmy na walentynkową kolację z deserem.


 zdjęcie zrobione podczas rejsu łódką

 ,,syrenka" wita nas na wyspie


Ja i Tata w porcie a za nami ,,syrenka"


Na kolacji ja i Tata



Rodzice zadowoleni 


Nasze napoje - blue angel (niebieskie) i sok ananasowy 


Szcześliwa rodzinka ze swoimi napojami na kolacji walentynkowej 


Tata ze swoją potrawa - krewetki z ryżęm


Moja kolacja - kurczak w sosie z orzechami (bardzo dobry - polecam)


Potrawa mamy - ryż z warzywami 


A na deser naleśnki!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz